
Tym razem chcę Ci przedstawić kosmetyk w formie mlecznego serum, który jakiś czas temu pojawił się w ofercie marki Say Hi. A ponieważ jak tylko zobaczyłam, że są w nim ceramidy i jeszcze peptyd to od razu zabrałam się za jego testowanie. I to się chyba nazywa miłość od pierwszego użycia… Ok, ale od początku, bo przecież musisz dowiedzieć się co to za kosmetyk.
SAY HI Glazed Skin mleczne serum – co nam obiecuje producent?
Kosmetyk o ultra lekkiej, ale skoncentrowanej i bogatej w składniki aktywne formule. Podobno już po pierwszym użyciu nasza skóra ma stać się świetlista, gładka, pełna naturalnego blasku, nawilżona i ukojona. Dzięki zawartości ceramidów, biomimetycznego peptydu, niacynamidu i oleju tamanu bariera skóry powinna prawidłowo funkcjonować, ale też powinniśmy oczekiwać złagodzenia podrażnień, zmniejszenia zaczerwienienia ( jeśli występuje ) i poprawy elastyczności skóry. Przyznaję, że skład jest fajny i zaraz Ci go bliżej przedstawię. Serum możemy stosować rano i wieczorem na oczyszczoną skórę.
Polecam również przeczytać – https://www.old.cococollection.pl/2024/02/01/say-hi-sunrise-serum/

To przyciągnęło moją uwagę!
Bardzo spodobał mi się tip, która marka dała na opakowaniu. Coś innego, czego nie robią zazwyczaj producenci kosmetyków i coś też na plus dla Say Hi. A mianowicie chodzi mi o informację, która znajduje się na kartoniku serum.
„Glazed Skin to produkt do zadań specjalnych. Używaj go jako serum do twarzy, emulsyjny tonik lub esencję nawilżającą. Nakładaj również na całe ciało, by uzyskać świetliste nawilżenie. Wklep pod oczy, by rozświetlić spojrzenie lub zastosuj punktowo na suchą, odwodnioną skórę.”
Tutaj kupisz ten kosmetyk – https://www.sayhitobeauty.com/products/glazed-skin-wzmacniajace-bariere-mleczne-serum-z-peptydem-i-ceramidami

Sprawdźmy co ciekawego jest w składzie:
Bazą produktu jest oczywiście woda, ale znajdziemy w formule takie substancje jak skwalan o właściwościach zmiękczających, nawilżających, wygładzających. Jest też niacynamid, który z jednej strony ogranicza wydzielanie sebum, a z drugiej nawilża. Jest antyoksydantem i działa antybakteryjnie. Widzimy w INCI również olej z nasion Tamanu bogaty w kwasy tłuszczowe o właściwościach regenerujących i wzmacniających barierę naskórkową. Jest gliceryna, są ceramidy: NP, AP, EOP. Jest kwas hialuronowy, jest fitosfingozyna, cholesterol, witamina E, kwas mlekowy oraz ekstrakt bakteryjny otrzymany z fermentacji Sphingomonas hydrophobicum zawierający bogatą mieszankę składników aktywnych, które, jak wykazano, znacznie spowalniają starzenie się komórek skóry.
Ten peptyd mnie zaciekawił!
W składzie mlecznego serum jest również Versillin™, czyli biomimetyczny peptyd o udowodnionych właściwościach ujędrniających, wzmacniających skórę, poprawiających jej elastyczność i sprężystość. To właśnie ten peptyd chroni przed degradacją włókien elastynowych i kolagenowych, ale też wzmacnia uwodnioną elastyczną macierz fibryliny-wersikanu-hialuronianu, tak by hamować naturalny proces wiotczenia skóry wraz z wiekiem.

Konsystencja, opakowanie, przydatność.
Serum zamknięte jest w miękkiej buteleczce o pojemności 100 ml. Jest też zewnętrzny kartonik, gdzie znajdziesz wszelkie najważniejsze informacje. Przydatność od otwarcia to 6 miesięcy. Butelka nie ma atomizera, ale mimo wszystko zakrętka jest bardzo wygodna i dozuje produkt bez problemu. Wystarczy wylać serum na zagłębienie dłoni i rozprowadzić na skórze. Kosmetyk zawiera 97% składników pochodzenia naturalnego, jest wegański, bezpieczny dla kobiet w ciąży. I faktycznie konsystencja jest wyjątkowo lekka, przypomina mleczko. Nie jest tłusta, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej i lepkiej warstwy, a będzie to świetne rozwiązanie np. dla skór tłustych czy mieszanych, które chcą stosować ceramidy w pielęgnacji, niestety większość tego typu produktów jest zwyczajnie tłusta i gęsta.
A co z zapachem?
Przyznam się szczerze, że pierwszy raz nie wiem jak go opisać. Aromat jest bardzo charakterystyczny, na szczęście nie zostaje długo na skórze. Jeśli chcesz się przekonać co to takiego to zwyczajnie musisz spróbować serum. A jeśli to zrobisz koniecznie daj znać co Ci ten zapach przypomina i z czym kojarzy?
Dla kogo jest ten kosmetyk?
Dla każdego! Jeśli posiadasz skórę suchą to potrzebujesz nawilżenia, ceramidów, składników wzmacniających odbudowę bariery naskórkowej. Ten kosmetyk będzie dla Ciebie. Podobnie, jeśli posiadasz skórę mieszaną i tłustą, szukasz produktów nawilżających, z ceramidami, ale o lekkiej formule to właśnie to serum będzie dla Ciebie. Jeśli masz skórę dojrzałą i chcesz wzbogacić swoją pielęgnację oraz podziałać na ujędrnienie lub też jeśli masz cienką i naczynkową to takie serum będzie dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem. Po zabiegach, mniej lub bardziej inwazyjnych, gdy skóra potrzebuje ukojenia, nawilżenia, łagodzenia, zmniejszenia zaczerwienienia – postaw na Glazed Skin od Say Hi!

Podsumowanie:
Jeśli czytasz regularnie moje posty to wiesz, że kocham toniki, kocham esencje, a serum to jeden z podstawowych kosmetyków w mojej pielęgnacji. A ponieważ mam już 41 lat to także zwracam uwagę na to, by nie zabrało w codziennej rutynie również ceramidów. Dlaczego jest to dla mnie takie ważne? Z kilku powodów. Po pierwsze skóra po 40 roku życia już prawie nie produkuje ceramidów, więc musimy ich dostarczać dla lepszej szczelności naszej bariery naskórkowej. Po drugie dlatego, że na początku jesieni sięgam po kwasy złuszczające, a później wprowadzam retinol. Tutaj wzmacnianie, regeneracja, odbudowa skóry są niezbędne. I muszę przyznać, że w tym roku trafiłam na wyjątkowo dobre kosmetyki, w tym właśnie to mleczne serum. Komfort stosowania, świetna konsystencja, rewelacyjne połączenie składników aktywnych i to niesamowite, naturalne glow, które pojawia się codziennie na skórze. Nie będę Cię na siłę przekonywać, musisz spróbować i się zobaczyć, co potrafi to serum!
XOXO
autor posta – kosmetolog Anita Kobus – COCO POLECA

Cześć, mam na imię Anita i oprowadzę Cię po świecie kosmetyków.
Z zawodu jestem kosmetologiem i od dawna interesuję się skórą, dobrze dobraną pielęgnacją, ale też kosmetykami. Lubię testować nowości i sprawdzać ile z obietnic producenta rzeczywiście jest prawdą.
Na moim blogu znajdziesz nie tylko recenzje i opinie o kosmetykach. Jest tutaj znacznie więcej!
Jeśli jeszcze Ci mało koniecznie sprawdź mój Instagram oraz kanał na You Tube – COCO COLLECTION.

Fajna recenzja! 100 ml to porcja akurat dla dwóch osób na 6 miesięcy 🙂 pozdrawiam 🙂
O proszę jakie szczegółowe wyliczenia 😉
Dzięki Tobie poznaję same perełki. Produktu jeszcze nie miałam…ale pewnie wypróbuję ????.
Chcialam jednak dopytac, jak stosowac ten tonik przy serum na przebarwienia ze Slavia oraz z serami z peptydem miedziowym?
Tak, jak każdy tonik. Tyle, że tutaj należy odczekać, aż się on wchłonie, bo ma formułę emulsyjną i dopiero można aplikować serum 😉