
Muszę przyznać, że marka Yonelle wpadła na super pomysł, a mianowicie to serum do twarzy i krem miałam okazję testować jeszcze przed ich wielką premierą. Nie wiedziałam co jest w składzie, choć po konsystencjach domyślałam się, co to może być. Dziś mogę Ci przedstawić jeden z tych kosmetyków, w związku z czym zapraszam Cię serdecznie do dalszej lektury.
Yonelle Nutrifusion Ultra Serum – co to za kosmetyk?
Kosmetyk o bardzo wysokim potencjale ani-aging do każdego typu cery dojrzałej, oczywiście też wrażliwej. Jego ciekawa kojąca formuła już od pierwszego użycia ma intensywnie nawilżać i przywracać komfort niczym regeneracyjny impuls młodości. Szybka redukcja szorstkości oraz uczucia ściągnięcia. Promienny wygląd. Blask i witalność. Czy rzeczywiście jest to możliwe? Co sprawia, iż mamy osiągnąć takie działanie przez właśnie stosowanie tego serum do twarzy?
Ten produkt możesz kupić tutaj – https://www.yonelle.pl/produkt/nutrifusion-ultra-serum-z-efektem-drugiej-skory-z-ceramidami-supreme/

Przeanalizujmy wspólnie skład.
No dobra, patrzę w INCI i … WOW! Nie ma żadnych składników kontrowersyjnych typu mikroplastik, dziwnych oblepiaczy czy konserwantów. To, co znajdziemy w formule do istne perełki. Zaczynamy od bazowej wody, a następnie widzimy nawilżającą substancję pozyskiwaną z nasion ostropestu, suchy emolient, glicerynę, emolient, rozpuszczalnik, emulgator, emolient, niacynamid, ekstrakt z oleju sojowego, fosfolipidy, sfingolipidy, ceramid NG, 2 wspaniałe peptydy, witaminę E, ekstrakt z chmielu, hialuronian sodu, ekstrakt z rabarbaru, acetylowana pochodna kwasu hialuronowego, hydrolizat hialuronianu sodu, polimer hialuronianu sodu, substancja wzmacniająca barierę ochronną skóry, 2 emolienty, emulgator, kolejna forma witaminy E, glukonolakton, polisacharyd, lecytynę, emolient, substancję ograniczająca TEWL, witaminę C w formie SAP, kolejny emolient, zagęstnik, promotor przenikania, rozpuszczalnik, kwas mlekowy, regulator kwasowości, przeciwutleniacz, regulator pH, konserwant, sekwestrant, konserwanty, związki zapachowe i koniec! Doszliśmy do końca!
Polecam przeczytać – https://www.old.cococollection.pl/2024/12/02/yonelle-trifusion-focus-odnawiajaca-maska/

Na co szczególnie warto zwrócić uwagę?
Przede wszystkim na połączenie peptydów z ceramidami, a dodatkowo wzmocnione ich działania siłą nanodysków w zaawansowanej bio-emulsji. Pamiętaj proszę, że kosmetyki marki zawdzięczają swoją skuteczność nie tylko przez zastosowanie konkretnych substancji w formule, ale także przez wykorzystanie nanotechnologii, czyli właśnie dzięki nanodyskom, które są rewolucyjnymi nośnikami składników aktywnych. To one wspomagają ich wnikanie do głębszych warstw skórnych. Oczywiście, że są one chronione patentem farmaceutycznym i kosmetycznym! To bardzo wyróżnia Yonelle na tle innych marek i wpływa także na cenę kosmetyków.

Co musisz wiedzieć o tym kosmetyku?
Szklana buteleczka z pipetką o pojemności 30 ml i przydatności od otwarcia – 6 miesięcy. Zewnętrzny kartonik, a na nim wszelkie najważniejsze informacje. Serum do stosowania rano i / lub wieczorem. Wspaniała, mleczna, delikatna formuła o przepięknym zapachu. Nie lepi się, nie klei, nie zostawia tłustej warstwy, szybko wchłania, idealna pod kremy, pod SPF, a nawet bezpośrednio pod podkład. Od razu po nałożeniu czuć to nawilżenie, o którym wspomina producent. Miękkość i gładkość. A to ukojenie! Ostatnio moja skóra, mimo iż jest mieszana to cierpi. Przeszłam serię zabiegów laserowych, by zamknąć naczynka, a po nich skóra była mocniej wysuszona, lekko podrażniona i to serum zrobiło ogromną robotę!

Komu polecam?
Serum działa nie tylko jak opatrunek, ale trochę jak „druga skóra”. Przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie jak zaczęłam je testować, a jeszcze nie wiedziałam co to. I muszę to stwierdzić – brakowało mi takiego produktu w ofercie marki. Ukojenie, nawilżenie, odbudowa i regeneracja. Szybkie odczucia i jeszcze szybsze usunięcie problemu z suchością skóry. I to, co mi się podoba to właśnie mleczna formuła, która dopasuje się do każdego typu skóry. Kobiety, które posiadają skórę suchą często obawiają się, że jak przyjdzie wiosna i lato, zrobi się ciepło to kosmetyki, które stosują będą zbyt treściwe i ciężko im będzie znaleźć coś, co sprawi, że ich sucha cera mimo wszystko będzie w ryzach. No i tu pojawia się Yonelle! Ceramidy, peptydy, różne rodzaje kwasu hialuronowego, ekstrakty, antyoksydanty, witaminy, lipidy – wszystko to, co jest potrzebne naszej skórze. Oczywiście, że serum nada się także w okresie zimowym. Myślę, że Panie w okresie menopauzy też szczególnie powinny się nim zainteresować. Za jakiś czas przedstawię Ci kolejny kosmetyk z tej serii – krem, który aktualnie stosuję i … Więcej Ci nie zdradzę. A serum polecam! I wiem już od kilku osób, że u nich też już jest hitem!
XOXO
autor tekstu – kosmetolog Anita Kobus – to nie jest post sponsorowany, a moja polecajka od serca!

Cześć, mam na imię Anita i oprowadzę Cię po świecie kosmetyków.
Z zawodu jestem kosmetologiem i od dawna interesuję się skórą, dobrze dobraną pielęgnacją, ale też kosmetykami. Lubię testować nowości i sprawdzać ile z obietnic producenta rzeczywiście jest prawdą.
Na moim blogu znajdziesz nie tylko recenzje i opinie o kosmetykach. Jest tutaj znacznie więcej!
Jeśli jeszcze Ci mało koniecznie sprawdź mój Instagram oraz kanał na You Tube – COCO COLLECTION.
